sobota, 10 sierpnia 2013
Rozdział 2
-Mhmmm...-Przytakną tata i odszedł patrząc na Lily to na Scorpiusa
Lily się zaczerwieniła i spojrzała na Scorpiusa .....
-Przepraszam cię za mojego tat...-nie zdążyła dokończyć gdy w tem Skorpius polożył jej rękę na ramieniu i szepnął...
-Nie przejmuj się Li , zaraz jedziemy .
-Ooo tak .... zapomniałam !!. Idę się spakować -jak powiedziała tak zrobiła .
-Mam nadzieję , że trafisz do SLYTHERINU!! -wykrzyknął za nią i już jej nie widział.
***
Nie minęło 20 minut jak wszyscy stali już na podwórku patrząc jak Ginny za pomocą różdżki pakuje bagaże do samochodu .
-Mamoooo !!!-krzykną Albus -Wujek George przyjechał !!
-Dobrze ,raczej wszyscy byśmy nie zmieścili się w jednym samochodzie -Powiedziała Ginny
-Mamoooo!!!
-Co znowu ?.
-Wujek George wymiotuje mówi , że nie czuje się zbyt dobrze - rzekła zmartwiona Lily
Harry i Ginny się zaśmiali tak głośno , że zagłuszyli warkot silnika nadjeżdżającego samochodu.
-Mamo kto to może być ?.-odrzekła Lily
-Nie mam pojęcia moja mała - rzekła Ginevra
***
Czarny chevrolet podjechał pod Muszelkę ................
-Dzień dobry , w czym mogę pomóc ?.- Spytał Harry , gdy głowa mężczyzny wychyliła się z przyciemnianego okna w samochodzie....
-Nie to nie może być prawda ... Nie , naprawdę -pomyślał Harry -To nie może być on ... Przewidziało mi się ...
- Harry co się dzieje ?. Pan Summerbey się oc coś pyta ...Harry
Harry w dalszym ciągu był pewien , że już go widział ........
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz